🚚 Wysyłka 24h | 📦 Darmowa dostawa od 500 zł | 📞 533 606 533 | ⭐ Sklep od 2009 roku
Schowek00,00 zł
Twój schowek jest pusty
Koszyk00,00 zł
Twój koszyk jest pusty ...
Strona główna » 🖋️ Blog » Korona Gór Polski jesienią. Dlaczego jesienią jest najlepiej?

Korona Gór Polski jesienią. Dlaczego jesienią jest najlepiej?

Data dodania: 23-09-2026
Korona Gór Polski jesienią – zalesione wzgórze i polna droga w pochmurny październikowy dzień

Stoi w przedpokoju. Trochę zakurzony, z metką po zakupie jeszcze przyczepioną do bocznej kieszeni. Kupiłaś go w czerwcu, kiedy przy kolacji ktoś rzucił: „To może w końcu zrobimy tę Koronę Gór?”. Wszyscy się zgodzili. A potem przyszedł lipiec. Trzydzieści jeden stopni w cieniu, którego na szlaku i tak nie było. Parking pod Karpaczem zapchany o siódmej rano. Wrzesień właśnie mija. Plecak nadal stoi. Jeśli brzmi znajomo — mam dobrą wiadomość. Nic nie straciłaś. Wręcz przeciwnie — trafiłaś na najlepszy moment, żeby zacząć.

Mit lata, czyli dlaczego wszyscy startują w najgorszym momencie

Latem mamy urlopy, więc latem ruszamy w góry. To logika kalendarza, nie logika gór. Badacze analizujący wyniki maratonów (Ely i współpracownicy, 2007) pokazali, że czasy biegaczy systematycznie się wydłużają, kiedy temperatura rośnie powyżej mniej więcej dziesięciu stopni. Na podejściu działa to dokładnie tak samo: tętno skacze, woda znika z butelki, a przyjemność z marszu zamienia się w odliczanie zakrętów do schroniska.

Do tego dochodzi powietrze. W upalne dni jest wilgotne i pełne drobinek, które rozpraszają światło. Stajesz na szczycie po trzech godzinach wspinaczki, a przed Tobą… mleczna zasłona. „Przy dobrej pogodzie widać stąd Tatry” — mówi tablica. Wierzysz jej na słowo, bo sama nie widzisz nawet sąsiedniego grzbietu.

I wreszcie ludzie. Lato to szczyt sezonu na najpopularniejszych szlakach. Trudno poczuć wielkość gór, kiedy ktoś za plecami pyta przez telefon, czy wziąć schabowego, czy pierogi.

Lackowa 997 m n.p.m. – szczyt Korony Gór Polski w Beskidzie Niskim, turysta przy drogowskazie
Lackowa, 997 m. Latem bukowy las daje cień, ale strome podejście i tak potrafi dać w kość.

Październik widzi dalej

Jesienią powietrze staje się chłodniejsze i suchsze. Kiedy nad Polską rozgości się wyż, przejrzystość bywa zjawiskowa. To właśnie w takie dni z beskidzkich grzbietów widać ostrą linię Tatr na horyzoncie, a z sudeckich szczytów kolejne pasma ułożone jak kartki w otwartej książce.

Poranki mają swój własny spektakl. Zimne powietrze spływa w doliny i zostaje tam uwięzione pod cieplejszą warstwą, tworząc inwersję. Wychodzisz z mgły, która przez pierwszą godzinę kazała Ci wątpić w sens całego przedsięwzięcia, i nagle jesteś ponad nią. W dole leży białe morze, z którego wystają tylko wierzchołki. Tego widoku nie da się zamówić — można go tylko spotkać.

Są też kolory. Buki w Bieszczadach i Beskidach przechodzą przez wszystkie odcienie miedzi, a na przełomie września i października w bieszczadzkich lasach niesie się rykowisko jeleni — dźwięk, który słyszy się raz i pamięta latami.

Zespół Gregory’ego Bratmana ze Stanfordu (2015) porównał osoby, które przez półtorej godziny spacerowały wśród zieleni, z tymi, które szły ruchliwą ulicą. U pierwszych spadła skłonność do ruminacji. Jesienny szlak nie tylko wygląda dobrze. On porządkuje głowę po miesiącach, w których wszystko było pilne.
Babia Góra Diablak 1725 m n.p.m. – szczyt Korony Gór Polski z widokiem na Tatry
Babia Góra, 1725 m. Tatry na horyzoncie widać tylko wtedy, gdy powietrze jest przejrzyste, a jesienią o taki dzień łatwiej niż w lipcowym upale.

Cztery szczyty przed pierwszym śniegiem

Korona Gór Polski to 28 najwyższych szczytów polskich pasm — od Łysicy w Górach Świętokrzyskich (612 m) po Rysy z ich 2499 metrami. Klub zdobywców nie wyznacza żadnego limitu czasu. Możesz ją zbierać rok albo całe życie. I właśnie dlatego tak ważne jest nie to, jak szybko skończysz, ale czy w ogóle naprawdę zaczniesz.

Październik ma jedną przewagę, o której mało kto mówi: najniższe szczyty Korony są wtedy w idealnej formie, a do pierwszego trwałego śniegu zostaje zwykle jeszcze sporo czasu. Rysy, Babia Góra czy Śnieżka poczekają na lato. Za to Sudety i niższe pasma są teraz jak otwarte drzwi.

Wyobraź sobie Łysicę w chłodny sobotni poranek. Wychodzisz ze Świętej Katarzyny, szlak prowadzi przez stary jodłowy las, pachnie mokrą ściółką. Na górze czeka gołoborze — rumowisko kwarcytowych głazów. To szczyt, który można zdobyć w godzinę z kawałkiem, a z centralnej Polski da się tu dojechać i wrócić tego samego dnia.

Albo Ślęża, samotna góra wyrastająca z równiny pod Wrocławiem — wejdziesz na nią w niespełna godzinę, mijając po drodze tajemnicze kamienne rzeźby sprzed wieków. Stamtąd już tylko krok w stronę Sudetów: Chełmiec nad Wałbrzychem, Szczeliniec Wielki w Górach Stołowych z labiryntem skał. Dalej Biskupia Kopa w Górach Opawskich z kamienną wieżą widokową na granicy z Czechami. Albo Skopiec w Górach Kaczawskich — na który wchodzi się tak szybko, że pierwsza reakcja brzmi: „To już?”. Tak. Pieczątka w książeczce liczy się tak samo jak ta z Rysów.

Cztery szczyty w październiku to plan realny nawet dla kogoś, kto pracuje na etacie i ma dom na głowie. Jeden długi weekend w Sudetach i jedna jednodniowa wycieczka bliżej domu. Warto pamiętać: dzień jest krótszy, wyruszaj wcześnie i miej w plecaku czołówkę. Termos z herbatą przestaje być dodatkiem, a staje się pełnoprawnym członkiem wyprawy.

Wolniej, bliżej, po swojemu

Jesienna Korona ma w sobie coś z prawdziwego slow travel. Zamiast zaliczać trzy szczyty w dwa dni, możesz zostać w jednym miejscu dłużej. Zamieszkać w małym domu w Kotlinie Kłodzkiej, zrobić zakupy w lokalnym sklepie. Jeśli znasz ideę wymiany domów, to idealny moment, żeby ją przetestować — poza sezonem dom w górach pachnie drewnem, nie pośpiechem. Góra przestaje być punktem na liście, a staje się pretekstem, żeby na chwilę pożyć gdzie indziej.

Zima, czyli miejsce, w którym umiera większość planów

Jest połowa listopada. Za oknem ciemno o szesnastej. Wróciliście z czterech jesiennych wypraw zachwyceni, pieczątki w książeczce, a książeczka… gdzieś w szufladzie z instrukcją do czajnika. W marcu ktoś pyta: „A co z tą Koroną?”. Okazuje się, że nikt już nie pamięta, które szczyty zostały zdobyte.

To nie jest kwestia słabej woli. To kwestia widoczności. Nasze plany żyją tak długo, jak długo mamy je przed oczami. Joseph Nunes i Xavier Drèze (2006) rozdali klientom karty lojalnościowe myjni. Jedni dostali kartę na osiem pieczątek, pustą. Drudzy — kartę na dziesięć, ale z dwiema pieczątkami już przybitymi. Do nagrody obie grupy miały dokładnie tyle samo drogi. Kartę ukończyło 19 procent pierwszej grupy i aż 34 procent drugiej. Poczucie, że już się zaczęło, niemal podwoiło szansę na dojście do końca.

Jeśli ruszysz w październiku, wiosnę przywitasz nie z pustą kartą, tylko z czterema zdobytymi szczytami. Jesteś już w drodze. Trzeba tylko sprawić, żeby ta droga była widoczna przez całą zimę.

Mapa, która pamięta za Ciebie

Wracasz z Łysicy, zdejmujesz buty, a zanim ktokolwiek zdąży zapytać o obiad, bierzesz monetę i podchodzisz do ściany. Na mapie zdrapce „Polskie góry” ArtGlob czeka 28 szczytów Korony, rozłożonych na mapie fizycznej opartej na regionalizacji Jerzego Kondrackiego. Kilka ruchów ręką i spod specjalnej powłoki wyłania się kolor. Ten dźwięk zdrapywania szybko staje się rodzinną ceremonią. Dzieci walczą o to, kto zdrapuje. Partner udaje, że mu nie zależy, a potem sprawdza, ile zostało do Rysów.

Mapa zdrapka Polskie Góry 1:700 000 ArtGlob z tubą i książką o polskich górach
Pod matową warstwą czekają pasma. Każde zdrapane to jeden powrót do domu z nową historią.

Przez całą zimę ta mapa wisi w salonie jak ciche przypomnienie. Nie mówi „musisz”. Mówi raczej: „Pamiętasz ten poranek nad mgłą? Zostały jeszcze dwadzieścia cztery takie”. I to wystarczy, żeby w lutym ktoś rzucił: „To może na majówkę Babia Góra?”.

Jeśli wolisz materiał, którego można dotknąć, jest też Korona Polskich Gór na tablicy korkowej z grawerem i drewnianymi znacznikami. Szczyty ułożone są na niej od najniższego do najwyższego, więc każdy wbity znacznik to dosłownie kolejny stopień w stronę Rysów.

Korona Polskich Gór – tablica korkowa ze znacznikami i mapy turystyczne Sudetów i Beskidów
Znacznik wbity w korek, obok mapy na następny weekend. Tak wygląda planowanie, które nie kończy się w telefonie.

Zimowe wieczory to najlepszy czas na planowanie. Rozkładasz na stole mapy turystyczne, wyznaczasz palcem wiosenne trasy, zastanawiasz się, czy Turbacz z Koninek, czy od strony Nowego Targu. Mapa przestaje być dekoracją. Staje się miejscem, w którym zaczynają się rozmowy.

Prezent z zadaniem w środku

Grudzień jest bliżej, niż się wydaje. Jeśli masz w otoczeniu kogoś, kto od lat powtarza „kiedyś zrobię Koronę”, mapa zdrapka lub grawerowana Korona pod choinką jest jak zaproszenie z datą. Nie kolejny przedmiot na półkę, tylko obietnica: wiosną idziemy razem. Jeszcze lepiej, jeśli pod choinką ląduje już z czterema zdrapanymi szczytami — tymi, które zdobyliście wspólnie jesienią.

Korona Polskich Gór – mapa grawerowana w drewnie, w ramie, ze znacznikami zdobytych szczytów
Prezent, który nie trafi na półkę, bo od razu zadaje pytanie: „To kiedy idziemy?”.

Mała ściąga na październik

  • zacznij od niskich szczytów: Łysica, Ślęża, Chełmiec, Szczeliniec Wielki, Skopiec, Biskupia Kopa
  • wysokie góry zostaw na wiosnę i lato
  • wyruszaj wcześnie, pakuj czołówkę i termos
  • sprawdzaj prognozę i komunikaty parków narodowych
  • po każdym powrocie zdrap szczyt na mapie od razu, zanim rozpakujesz plecak

Nie chodzi o 28

Łysica – dziecko stojące na kamieniu z napisem, wspomnienie z pierwszego szczytu Korony Gór Polski
Łysica na zdjęciu sprzed lat. Czasem pierwszy szczyt Korony zdobywa się, zanim ktokolwiek usłyszy o Koronie.

Na końcu tej drogi są Rysy, legitymacja zdobywcy i zdjęcie, które pewnie trafi na lodówkę. Ale prawdziwa Korona dzieje się gdzie indziej. W porannej mgle nad Łysicą. W herbacie z termosu, która smakuje lepiej niż jakakolwiek w kawiarni. W rozmowie na szlaku z nastolatkiem, który w domu odzywa się monosylabami, a na podejściu nagle opowiada o wszystkim. W mapie na ścianie, która z każdym zdrapanym punktem coraz mniej przypomina produkt, a coraz bardziej rodzinny pamiętnik.

Latem wszyscy obiecują sobie góry. Jesienią ruszają ci, którzy naprawdę chcą.

Plecak wciąż stoi w przedpokoju. Który szczyt będzie pierwszy?


Przejdź do strony głównej Wróć do kategorii 🖋️ Blog

Korona gór - plansze, mapy, przewodnikiDla zdobywców gór.

USTAWIENIA PLIKÓW COOKIES
W celu ulepszenia zawartości naszej strony internetowej oraz dostosowania jej do Państwa osobistych preferencji, wykorzystujemy pliki cookies przechowywane na Państwa urządzeniach. Kontrolę nad plikami cookies można uzyskać poprzez ustawienia przeglądarki internetowej.
Są zawsze włączone, ponieważ umożliwiają podstawowe działanie strony. Są to między innymi pliki cookie pozwalające pamiętać użytkownika w ciągu jednej sesji lub, zależnie od wybranych opcji, z sesji na sesję. Ich zadaniem jest umożliwienie działania koszyka i procesu realizacji zamówienia, a także pomoc w rozwiązywaniu problemów z zabezpieczeniami i w przestrzeganiu przepisów.
Pliki cookie funkcjonalne pomagają nam poprawiać efektywność prowadzonych działań marketingowych oraz dostosowywać je do Twoich potrzeb i preferencji np. poprzez zapamiętanie wszelkich wyborów dokonywanych na stronach.
Pliki analityczne cookie pomagają właścicielowi sklepu zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzi w interakcję ze sklepem, poprzez anonimowe zbieranie i raportowanie informacji. Ten rodzaj cookies pozwala nam mierzyć ilość wizyt i zbierać informacje o źródłach ruchu, dzięki czemu możemy poprawić działanie naszej strony.
Pliki cookie reklamowe służą do promowania niektórych usług, artykułów lub wydarzeń. W tym celu możemy wykorzystywać reklamy, które wyświetlają się w innych serwisach internetowych. Celem jest aby wiadomości reklamowe były bardziej trafne oraz dostosowane do Twoich preferencji. Cookies zapobiegają też ponownemu pojawianiu się tych samych reklam. Reklamy te służą wyłącznie do informowania o prowadzonych działaniach naszego sklepu internetowego.
ZATWIERDZAM
Używamy plików cookies, aby zapewnić prawidłowe działanie sklepu oraz — za Twoją zgodą — do celów analitycznych i reklamowych. Możesz zaakceptować wszystkie pliki cookies, wybrać tylko niezbędne lub dostosować ustawienia według własnych preferencji. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
USTAWIENIA
ZAAKCEPTUJ TYLKO NIEZBĘDNE
ZGADZAM SIĘ